500 lat luteranizmu w Słupsku – obchody

Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku włącza się w obchody doniosłej rocznicy 500 lat luteranizmu w Słupsku. Zapraszamy na kilka wydarzeń, w tym konferencję w nowym muzealnym wnętrzu – Czerwonym Spichlerzu:
𝟭𝟯 𝘄𝗿𝘇𝗲𝘀́𝗻𝗶𝗮 𝟮𝟬𝟮𝟱 𝗿. (𝘀𝗼𝗯𝗼𝘁𝗮)
• 14:00 Sesja popularno-naukowa w Czerwonym Spichlerzu (ul. Szarych Szeregów 12), połączona ze zwiedzaniem „Ścieżki ewangelickiej w Muzeum Pomorza Środkowego” i zapoznaniem z „Oponą Croya”, najważniejszym zabytkiem pomorskiego ewangelicyzmu
• 19:00 Koncert organowy w kościele Świętego Krzyża (ul. Słowackiego 40)

𝟭𝟰 𝘄𝗿𝘇𝗲𝘀́𝗻𝗶𝗮 𝟮𝟬𝟮𝟱 𝗿. (𝗻𝗶𝗲𝗱𝘇𝗶𝗲𝗹𝗮)
• 10:30 Nabożeństwo dziękczynne w kościele Świętego Krzyża (ul. Słowackiego 40)
• 12:30 Poświęcenie Słupskiego Centrum Diakonii i Dialogu (ul. Traugutta 16)

Jak pisze Jan Wild, początki Reformacji na terenie Słupska datuje się na 1517 r., kiedy doszło do sporu z miejscowym duchowieństwem w sprawach podatkowych. Walther Bartholdy, w książce „O Stolpa du bist ehrenreich…“ napisał, że na tablicy w kościele farnym podano rok 1519 jako początek nauczania ewangelickiego. Oznaczałoby to, że Słupsk był pierwszym miastem na Pomorzu, które zetknęło się z nauką ks. dr Marcina Lutra. Informacja ta stoi w sprzeczności z poglądem, że pierwszym ośrodkiem luteranizmu na Pomorzu od jesieni 1520 r. był klasztor premonstratensów (norbertanów) w Białobokach koło Trzebiatowa.

Z całą pewnością idee luteranizmu głosił w Słupsku w 1521 r. białobocki zakonnik ks. Christian Ketelhot (łac. Ketelhut), koznodzieja kościoła św. Mikołaja. Przekonał do luteranizmu proboszcza parafii mariackiej ks. Thomasa Hecketa. Obydwaj do lata 1522 r. działali w duchu ewangelickim.

Zainteresowanie nowinkami religijnymi w Słupsku nie ustało. Kolejną czołową postacią został słupszczanin Peter Suawe. Studiował m.in. w Wittenberdze, gdzie związał się z Filipem Melanchtonem i należał do najbliższych współpracowników M. Lutra. Jesienią 1521 r. ks. dr Jan Bugenhagen skierował go do Słupska, gdzie był świadkiem działalności poprzedników oraz ich kontynuatorem. Początkowo rozwijał działalność konspiracyjną. Słuchaczami byli nauczyciele szkoły łacińskiej. Z biegiem czasu krąg ten systematycznie powiększał się. W 1524 r. został aresztowany, po odzyskaniu wolności musiał opuścić miasto.

W tym samym roku działalność na terenie Słupska prowadził słupszczanin Lorenz (Laurentiusz) Morgenstern, skierowany następnie przez ks. dr Marcina Lutra do Prus Wschodnich.

Najważniejsze wydarzenia społeczne w Słupsku o charakterze religijnym nastąpiły w latach 1524-25. Luterański kaznodzieja ks. dr Jan Amandi (łac. Amandus) wezwał duchownych katolickich ze Słupska i okolicy na publiczną dysputę prawdopodobnie 24 grudnia 1524 r. J. Amandi miał opinię utalentowanego kaznodziei, z łatwością inspirował tłumy, wiosną 1524 r. doprowadził do szturmu na klasztor franciszkański w Królewcu, następnie przebywał w Gdańsku, który musiał opuścić z uwagi na swoje radykalne poglądy. 26 listopada 1524 r. przybył do miasta nad Słupią. Dość szybko poznał nastroje panujące w Słupsku, zdążył się przekonać, że przeważająca część mieszczan, to zwolennicy nowego wyznania. J. Amandi oświadczył, że w razie porażki podczas dysputy pozwoli się spalić na ustawionym na rynku stosie. Wieść o tym rozniosła się błyskawicznie. Słupszczanie gromadnie przybyli na plac przed ratuszem, gdzie dysputa odbyła się w jeden z trzech dni świąt bożonarodzeniowych (25, 26 lub 27 grudnia 1524 r.). Pojawili się zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy luteranizmu.

Dla wielu była to okazja do taniej rozrywki z interesującym finałem. J. Amandi był pewny swych racji, tym bardziej, że jego przeciwnikami w dyspucie mieli być słabo wykształceni duchowni. Jak można było przewidzieć wytrawny demagog i dobry mówca nie znalazł w dyspucie godnych siebie przeciwników. Część księży w ogóle nie przybyła, a ci którzy byli obecni przyznali, że wiele zła wkradło się do Kościoła, jednak oni czuli się bezsilni, aby naprawić sytuację. Wówczas radni przysłuchujący się dyspucie na rynku mieli zaproponować kapłanom katolickim porzucenie stanu duchownego i obranie sobie innego sposobu życia.

Zgromadzony tłum, podniecony dyskusją i oburzony złem, jakie szerzyło się w Kościele, potwierdzonym przez samych księży, wtargnął do pobliskiego kościoła Mariackiego. W miejskiej farze zniszczono ołtarz oraz usunięto obrazy i figury świętych. Następnie udano się do klasztoru dominikanów, gdzie obrabowano między innymi skarbiec i również usunięto obrazy oraz figury. W czasie tych zajść poturbowano zakonników. Na terenie zabudowań klasztornych i w ich otoczeniu doszło do krwawej bijatyki. Bijatyka odbywała się równolegle z rabunkiem i pożarem kościoła oraz zabudowań klasztornych. W czasie tumultu kościół został obrabowany i spalony.

W wyniku tych wydarzeń obalono dotychczasową Radę Miejską i powołano 24-osobowy Komitet Obywatelski, który był przedstawicielem opozycji mieszczańskiej, tj. stanu średniego, reprezentującego głównie mistrzów rzemieślniczych i średnie kupiectwo.

Słupskie wydarzenia były jedynym poważnym i krwawym incydentem związanym z Reformacją na wschód od Odry i położyły kres działalności klasztoru dominikanów.

Ks. dr Jan Amandi po opuszczeniu Słupska udał się do Szczecina, gdzie kontynuował rewolucyjną działalność kaznodziejską.

Pomorski władca książę Jerzy I przybył do Słupska 11 listopada 1525 r., aby gruntownie rozpoznać uwarunkowania konfliktu i rozstrzygnąć go na miejscu. 25 listopada 1525 r. wydał dokument, który regulował sprawy między władcą a miastem oraz wewnętrzne problemy miasta.

Sprawy kościelne okazały się najistotniejsze i mandat rozstrzygał je jako pierwsze, po nałożeniu na miasto grzywny za „nieposłuszeństwo”. Książę zdecydował, że miasto miało odbudować zniszczone kościoły i przywrócić ich wystrój oraz zezwalał na wybór jednego kaznodziei luterańskiego, nauczającego „bez wymysłów i plotek”. Dla rozwoju luteranizmu decyzja ta miała podstawowe znaczenie. Akt z 25 listopada stał się podstawą prawną formalnego zawiązania miejskiej gminy luterańskiej ze stałym proboszczem.

Słupscy zwolennicy luteranizmu z przyznanego prawa natychmiast skorzystali i jeszcze w 1525 r. wybrali na swego proboszcza ks. Jakoba Hogensee. Pochodził on z Prus Książęcych, studiował w Wittenberdze, gdzie związał się z Melanchtonem i Lutrem. W Słupsku do 1535 r. utrzymywał rodzinę ze składek zborowników w wysokości 20 guldenów rocznie. Historiografia pomorska sławi jego postać oraz rozważną, planową, spokojną i ofiarną działalność kaznodziejską i duszpasterską. Miał możliwość przejścia do Rygi, Królewca i Kołobrzegu, a nawet na dwór książęcy do Drezna, z czego nie skorzystał.

Od 1525 r. Słupsk był formalnie miastem dwuwyznaniowym. To stawiało przed jego mieszkańcami nowe wyzwania. Działalność katolicka skupiała się jedynie wokół wymierającego Klasztoru norbertanek. W jego miejsce powołano ewangelicki konwent – Fundację Szlachetnych Panien dla 8 kobiet z rodzin junkierskich i jednej ze stanu mieszczańskiego. Fundacja działała do 1945 roku, członkinie Konwentu zajmowały się m.in. prowadzeniem lekcji gry na fortepianie, nauki języków obcych, opiekowały się ogrodem i domem starców.

Sejm trzebiatowskiego decyzją z grudnia 1534 r. proklamował w Księstwie Pomorskim Reformację. Pierwsza na Pomorzu wizytacja państwowo-kościelnej komisji odbyła się w dniach 10-13 stycznia 1535 r. właśnie w Słupsku. Miała ona unormować stosunki kościelne w mieście według zasad Kościoła ewangelickiego.

Serdecznie zapraszamy!
Wstęp wolny.