SŁUPSK

ul. Dominikańska 5-9
tel. 59 842 40 81

GODZINY OTWARCIA:

Poniedziałek-Wtorek: nieczynne
Środa: 12:00-17:00
Czwartek-Niedziela: 10:00-17:00


Moje spotkanie z panią Romą (jak zwykle była nazywana) miało miejsce w sierpniu 1986 roku. Jako świeżo upieczona etnolog, poszukiwałam pracy w słupskim muzeum. Do dziś pamiętam moją pierwszą rozmowę z Kierownik Działu Etnograficznego panią Hugoną Ostrowską-Wójcik. Okazało się, że studiowałyśmy na tej samej uczelni, Uniwersytecie im. A. Mickiewicza w Poznaniu, a dodatkowo miałyśmy tego samego promotora, wybitnego etnografa, socjologa i historyka prof. Józefa Bursztę. Pani Roma wspominała innych wykładowców, kilkoro z nich uczyło również mnie, a Ci, którzy w moich czasach już nie wykładali, byli legendą naszego instytutu. Studia etnograficzne do lat 90. odbywały się tylko w 5 uczelniach w Polsce (w Poznaniu, Krakowie, Warszawie, Wrocławiu i Łodzi). Nasze roczniki liczyły od kilku do kilkunastu osób, tak więc zajęcia na uczelni były, dziś można by rzec, kameralne. Na seminariach magisterskich trwających dwa lata było zwykle od 3 do 5 studentów. Rocznik pani Romy to 7 absolwentów, mój – 13. Wymieniając podczas naszego pierwszego spotkania te informacje z łatwością znalazłyśmy wspólny język. Miałam wówczas także przyjemność poznać Henryka Soję, również absolwenta UAM w Poznaniu i magistranta prof. Józefa Burszty. Przez lata tworzyliśmy zespół etnografów realizujących śmiałe przedsięwzięcia w Słupsku oraz w Oddziale w Klukach. Każdego dnia spotykaliśmy się na porannej kawie w biurze Henryka (na tym samym piętrze znajdowało się pomieszczenie socjalne). Omawialiśmy plan działania, rodziły się pomysły, projekty, które ubieraliśmy w słowa i najczęściej na mnie spadało nadanie im kształtu maszynopisu. Tworzyliśmy odważne, śmiałe wyzwania – te doświadczenia dawały mi świadomość, że nie ma rzeczy niemożliwych, że wszystko można zrealizować, jeśli konsekwentnie dąży się do celu.
Pracowałam pod kierunkiem pani Romy przez 15 lat. Ceniłam sobie Jej wiedzę, profesjonalizm i umiejętność organizacji pracy. Moje wspomnienia z tamtych lat to dziesiątki zorganizowanych, świetnych wystaw w Zamku Książąt Pomorskich i Młynie Zamkowym w Słupsku oraz w Klukach, wyjazdy do pomorskich wsi w poszukiwaniu zabytków etnograficznych, spotkania z rękodzielnikami, twórcami ludowymi, plastykami regionalnymi, wyjazdy na ogólnopolskie konferencje etnograficzne, rozmowy o tradycjach, regionalizmie, kierunkach rozwoju i przyszłości Działu Etnograficznego słupskiego muzeum.
Kiedy w 2008 roku pani Roma uczestniczyła w otwarciu Oddziału w Swołowie była dumna, że idea, która zrodziła się w końcówce lat 90., ziściła się. A przecież nie mogło być inaczej – projekty jakie pozostawiła mi pani Hugona Ostrowska-Wójcik mogłam tylko realizować. Od lat wyznaję zasadę, by nie wyważać otwartych drzwi, bo tylko mając szacunek do przeszłości, naszych poprzedników, możemy budować przyszłość.
Z wielkim smutkiem przyjęłam wiadomość o śmierci pani Romy. Od rana zatopiłam się we wspomnieniach, wieczorem przeglądałam albumy ze zdjęciami, na których uchwycone zostały momenty naszych wspólnych działań, pełnych uśmiechu, czasami zaskoczenia i zadumy. W takich chwilach jak mantra powracają do mnie słowa, które napisał Ernest Hemingway: „Żaden człowiek nie jest samoistną wyspą: każdy stanowi ułamek kontynentu, część lądu. Jeżeli morze zmyje choćby grudkę ziemi, Europa będzie pomniejszona, tak samo jak gdyby pochłonęło przylądek, włość twoich przyjaciół, czy twoją własną. Śmierć każdego człowieka umniejsza mnie, albowiem jestem zespolony z ludzkością. Przeto nigdy nie pytaj, komu bije dzwon: bije on tobie”.

Marzenna Mazur, dyrektor MPŚ w Słupsku

b_150_0_16777215_00_images_gallery_pracownicy_hugona_wojcik_ostrowska_1_optimized.jpg

b_150_0_16777215_00_images_gallery_pracownicy_hugona_wojcik_ostrowska_2_optimized.jpg

 b_150_0_16777215_00_images_gallery_pracownicy_hugona_wojcik_ostrowska_3_optimized.jpg

b_150_0_16777215_00_images_gallery_pracownicy_hugona_wojcik_ostrowska_4_optimized.jpg

 b_150_0_16777215_00_images_gallery_pracownicy_hugona_wojcik_ostrowska_5_optimized.jpg

b_150_0_16777215_00_images_gallery_pracownicy_hugona_wojcik_ostrowska_6_optimized.jpg

b_150_0_16777215_00_images_gallery_pracownicy_hugona_wojcik_ostrowska_7_optimized.jpg

 b_150_0_16777215_00_images_gallery_pracownicy_hugona_wojcik_ostrowska_8_optimized.jpg

 b_150_0_16777215_00_images_gallery_pracownicy_hugona_wojcik_ostrowska_9_optimized.jpg

 b_150_0_16777215_00_images_gallery_pracownicy_hugona_wojcik_ostrowska_10_optimized.jpg

 b_150_0_16777215_00_images_gallery_pracownicy_hugona_wojcik_ostrowska_11_optimized.jpg

 b_150_0_16777215_00_images_gallery_pracownicy_hugona_wojcik_ostrowska_12_optimized.jpg

 b_150_0_16777215_00_images_gallery_pracownicy_hugona_wojcik_ostrowska_13_optimized.jpg

 b_150_0_16777215_00_images_gallery_pracownicy_hugona_wojcik_ostrowska_14_optimized.jpg

Zdjęcia z archiwum MPŚ w Słupsku